Żbik a człowiek
Niegdyś bardzo wiele żbików padało ofiarami polowań, bowiem człowiek ze skór tych zwierząt tworzył dla siebie ubrania. Na przykład w latach 50tych XX wieku na terenie całego ówczesnego ZSRR co roku zabijano od 9000 do 11 000 żbików, z czego znakomita większość pochodziła z Kaukazu, co sprawiło, że dziś jest tam bardzo niewiele żbików. W Europie również polowano na żbiki - w Niemczech przyczyną śmierci 50% stworzeń było polowanie, 23% - wypadki samochodowe. Dziś na żbiki się już nie poluje , są objęte ochroną na mocy II konwencji berneńskiej, co sprawia, że nie można na nie w ogóle polować przez żaden miesiąc w roku - oczywiście dotyczy to tych krajów, które ratyfikowały konwencję. Człowiek stara się reintrodukować żbika na dawne tereny jego występowania. Jest to jednak zadanie trudne, nie wystarczy bowiem wypuścić zwierzęta na dany, nawet dobrze zagospodarowany, teren - trzeba o żbiki przez długi czas dbać, bowiem ich śmiertelność w czasie procesu reintrodukcji jest ogromna - wykazano, że przeżywa jedynie 20-30% zwierząt. Prób reintrodukcji dokonywano już wiele razy, często z dość miernym skutkiem. Dotychczas najbardziej ambitnym planem reintrodukcji, który odniósł częściowe powodzenie, był plan reintrodukcji żbika w Bawarii rozpoczęty w początkach lat 80tych XX wieku. Część zwierząt przeżyła i stworzyła niewielkie populacje, muszą jednak być one ściśle kontrolowane i wspomagane przez człowieka - żbiki chwyta się i, między innymi, szczepi na różne choroby, jakie są częstą przyczyną ich śmierci.
